Niedziela Wieczności czy Chrystusa Króla?

Luteranie, podobnie jak wierni wspólnoty rzymskokatolickiej oraz wielu innych Kościołów tradycji zachodniej, kończą dziś Rok Kościelny. Klamrą zamykającą tzw. Półrocze Kościoła jest Niedziela Wieczności. Z kolei siostry i bracia z Kościoła rzymskokatolickiego świętują Niedzielę Chrystusa Króla, jednak czy tylko oni..?

6 lutego 2019, Redakcja

W Niedzielę Wieczności Kościół przypomina o obietnicy życia wiecznego, danej i ucieleśnionej w Jezusie Chrystusie, Panu życia i historii. Logika liturgicznego rytmu symbolicznie zbiega się z linią życia. Niedziela Wieczności nie jest jednak żałobnym wybrzmieniem liturgicznego czasu, a o wiele bardziej jego dopełnieniem i rozwinięciem. To prawda, że kończy się nie tylko rok liturgiczny i w pewnym momencie kresu dobiega ludzkie życie, jednak w perspektywie Ewangelii i chrześcijańskiej nadziei nie jest to koniec, a właściwie początek. Stąd też Niedziela Wieczności, przywołując skojarzenia z niedawną Pamiątką Umarłych (1 listopada), ale jeszcze mocniej kładzie nacisk na epicentrum chrześcijańskiej wiary – wielkanocną nadzieję.

Historia Niedzieli Wieczności sięga XVI wieku, jednak jako święto w kalendarzu liturgicznym pojawiło się dopiero na początku XIX wieku na obszarze niemieckojęzycznym. Święto ustanowiono w Prusach w listopadzie 1816 roku dekretem gabinetowym i rozporządzeniem króla Fryderyka Wilhelma III. i przyjęło się również w krajach ościennych. Początkowo miało ono służyć wspomnieniu ofiar wojen, jednak później stało się uniwersalnym „świętem zmarłych” na obszarach znajdujących się pod panowaniem lub wpływem Prusów. Od kilkunastu lat można zaobserwować wyraźną tendencję w Kościołach ewangelickich, polegającą na odejściu od żałobnego charakteru Niedzieli Wieczności, a skoncentrowaniu się właśnie na nadziei życia wiecznego.

Tematyka Niedzieli Wieczności zbiega się z wymową obchodzonego od lat 20. XX wieku w Kościele rzymskokatolickim świętem Chrystusa Króla. To ciekawe i niezwykłe, że w czasach kiedy raczkował ruch ekumeniczny, a Kościoły chrześcijańskie patrzyły na siebie z podejrzliwością, a czasem i niechęcią do wielu Kościołów anglikańskich i luterańskich przeniknęła właśnie tradycja liturgiczna uroczystości Chrystusa Króla – szczególnie amerykańscy luteranie przyjęli to święto i imieniem Chrystusa Króla nazwali wiele swoich kościołów, kaplic i szkół. Temat Sądu Ostatecznego, wieczności i panowania Chrystusa obecny był w luterańskiej tradycji od dawna – Kościół Szwecji już od 1686 roku koncentruje się podczas ostatniej niedzieli Roku Kościelnego na zagadnieniach ostatecznych. W 1921 roku Kościół Szwecji oficjalnie wprowadził Niedzielę Sądu, która w 1983 roku otrzymała alternatywną nazwę Niedzieli Powrotu Chrystusa stosowaną zamiennie z nazwą Niedzieli Chrystusa Króla.

W świadectwach Pisma Świętego, wypowiedziach Ojców Kościoła i reformatorów napotykamy wiele stwierdzeń, mówiących o panowaniu Chrystusa. W duchowości luterańskiej temat Królestwa i Chrystusa jako króla powraca często w adwentowej liturgii (Oto Król przychodzi twój, ŚE 15), lecz także podczas święta Wniebowstąpienia Pańskiego (Jezus jako Król panuje, ŚE 207). Niedziela Wieczności i święto Chrystusa Króla to dla luteran nie tylko podwójna zachęta do refleksji nad przemijaniem i zmartwychwstaniem, lecz także powód do radości, iż możemy cieszyć się różnymi kolorami chrześcijańskiej duchowości w Kościele.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

error: Aby wykorzystać treść lub jej fragmenty należy otrzymać pozwolenie redakcji!