Wittenberga Wschodu i Mały Luter ze Wschowy – o ewangelickim dziedzictwie Ziemi Wschowskiej rozmawiamy z Martą Małkus i Dariuszem Czwojdrakiem

Wschowa była kiedyś kluczowym ośrodkiem luteranizmu w Polsce. Dziś luteran we Wschowie już nie ma, ale pozostał znaczący symbol luterańskiej obecności i pamięć o wielkim teologu – ks. Waleriuszu Herbergerze – bardziej znanym w USA niż w Polsce. 

5 lutego 2019, Redakcja

O dziejach Ziemi Wschowskiej rozmawiamy z Martą Małkus, dyrektorem Muzeum Ziemi Wschowskiej (MZW), oraz Dariuszem Czwojdrakiem, kustoszem MZW.

Jak do tego doszło, że Wschowa stała się w XVI wieku twierdzą luteranizmu w Wielkopolsce?

Dariusz Czwojdrak: Przez przypadek. Nikt nie zakładał, że właśnie Wschowa zyska takie znaczenie i luteranizm tak wyraźnie zaznaczy swoją obecność w królewskim mieście, które z założenia powinno być rzymskokatolickie. W końcu wszyscy królowie Polski musieli być katolikami i oni decydowali o wewnętrznym życiu ośrodków miejskich, które stanowiły własność korony. Na pewno wpływ na strukturę wyznaniową Wschowy miał fakt, że tutejsza ludność – podobnie jak w średniowiecznym Krakowie – była w większości niemiecka. Nowe nurty religijne, który płynęły m.in. z Wittenbergi, zdecydowanie szybciej znalazły tutaj podatny grunt niż w mieszczańskich środowiskach o polskich korzeniach i tradycjach. Naturalnie było kilka czynników, które doprowadziły do tego, że Wschowa stała się najważniejszym ośrodkiem luteranizmu w województwie poznańskim. Sprzyjał temu m.in. fakt, że starostowie wschowscy, mimo polskiego pochodzenia, byli luteranami. Podobnie jak część urzędników ziemskich wyraźnie skłaniających się ku reformacji. Nie bez znaczenia były także bliskie kontakty rodzinne i gospodarcze wschowskim mieszczan ze Śląskiem, Saksonią i Brandenburgią. Wpływy luteranizmu w regionie utrzymywały się przez kilka następnych stuleci. Dopiero w 1945 roku ewangelicy ze Wschowy zniknęli.

Marta Małkus: Wschowa miała szczęście do charyzmatycznych osobowości, które spowodowały, że wspólnota luterańska była silna i chciała trwać przy swojej wierze. Oczywiście najbardziej znamienitą postacią był ks. Valerius (Waleriusz) Herberger, ale pamiętajmy, że przed nim był jeszcze jego ojciec chrzestny, ks. Martin Arnold, wybitny duchowny i sprawny organizator życia parafialnego, który opiekował się ubogimi i prowadził wraz z żoną prywatną szkołę dla dziewcząt. Był wzorem dobrego, troskliwego pastora służącego wspólnocie i miał z pewnością ogromny wpływ na Herbergera.

Jednak jeszcze przed 1604 r. Wschowa stała się luterańskim miastem…

Dariusz Czwojdrak: Pierwsze nauki w duchu luterańskim głoszono we Wschowie już w latach 20-tych XVI wieku. Były prezentowane przez księży, którzy dostrzegali w naukach Lutra szansę na rozbudzenie duchowości mieszkańców. Niestety, dość szybko próby te były ograniczane przez władze kościelne. Duchowni głoszący treści reformacyjne byli usuwani ze swoich stanowisk. Dopiero na początku lat 50. XVI wieku władze miejskie zdecydowały o powołaniu kaznodziei, który otwarcie nauczał w duchu ewangelickim. Przyjmowanie Wieczerzy Pańskiej pod dwiema postaciami nastąpiło w 1555 r. – wtedy to starosta wschowski, jego rodzina i przedstawiciele władz miasta przystąpili do Komunii pod postacią Chleba i Wina. Od tego momentu można mówić o przejściu miasta na luteranizm.

Marta Małkus: Warto powiedzieć o prawie, jakim dysponowała wschowska rada miejska. Rajcy decydowali o powołaniu i odwołaniu niemieckiego kaznodziei. Po 1552 r. obserwujemy dużą ilość i różnorodność ewangelickich duchownych w mieście, szczególnie przez pierwsze ćwierćwiecze. Byli to przybysze ze Śląska (m.in. Jeleniej Góry, Zielonej Góry, Szprotawy). W historii parafii odnotowano także niesprawiedliwe odwołania duchownych. Przykładem jest wcześniej wspomniany ks. Arnold, który na starość musiał opuścić miasto. Podobno przyczyną było wygłoszone kazanie, w którym piętnował nieewangeliczne zachowanie się rady miejskiej. Dopiero ks. Herberger jest tym duchownym, który pełnił urząd wschowskiego proboszcza aż do śmierci.

Dlaczego ks. Herberger jest taki ważny dla Wschowy?

Marta Małkus: Herberger był duszpasterzem wschowskich luteranów w bardzo trudnym momencie dla parafii, a więc w czasie, gdy Kościół ewangelicki cieszący się stabilnością uzyskaną już w czasach reformacji musiał się praktycznie wszystkiego pozbyć, przede wszystkim musiał oddać kościół farny stronie rzymskokatolickiej, mimo iż ta znajdowała się w mniejszości. Organizacja Kościoła Żłobka Chrystusa w zaledwie trzy miesiące to przykład szybkiej organizacji nowego miejsca do sprawowania nabożeństw. Zorganizowano również nową szkołę, która powstała przy kościele. W 1604 roku, kiedy zawarto porozumienie między miastem a parfią rzymskokatolicką, nie było jeszcze mowy o oddaniu katolikom szkoły parafialnej, którą luteranie odbudowali w nowym kształcie. Szkoła miała długowieczną tradycję, jej początki datuje się na czasy króla Władysława Jagiełły (1404 r.). Luteranie wznieśli nowy, murowany gmach w latach 60-tych XVI w. Decyzja o przekazaniu w 1607 r. budynku administracji rzymskokatolickiej wzbudziła ogromną falę protestów, tym bardziej, że mieszkańcy wiedzieli, iż nie będzie w niej uczniów wyznania rzymskokatolickiego. Istniało nawet niebezpieczeństwo tumultu w mieście i królewskiej interwencji wojskowej, ale Herbergerowi udało się te konflikty wyciszać i zapanować nad sytuacją. Innowacyjnym rozwiązaniem była także organizacja cmentarza w 1609 r. po utracie prawa pochówku zmarłych na dotychczasowych cmentarzach, po powrocie ich do Kościoła rzymskokatolickiego.

W jakiej większości byli luteranie we Wschowie?

Dariusz Czwojdrak: 99,5%. Może nawet 99,7%.

Marta Małkus: Co nie zmienia postaci rzeczy, że luteranie stracili wszystko, także cmentarze. Pochówki odbywały się jeszcze przy opustoszałem kościele oo. Franciszkanów, ale były to dobra należące do Kościoła rzymskokatolickiego, więc w pewnym momencie nie było możliwe organizowanie pogrzebów ewangelickich. Stąd w 1609 musiano podjąć decyzję o wyznaczeniu nowego miejsca pochówku. Pierwszy pogrzeb odbył się już 1 marca 1609 roku i była to uroczystość symboliczna, gdyż jako pierwszego pochowana burmistrza Stefana Korczaka. Warto wspomnieć, że cmentarz został zbudowany w zupełnie nowej konwencji, znanej dobrze w krajach niemieckojęzycznych, tzw. Gottes Acker (pol. Boża rola). Są to cmentarze powstałe w oddaleniu od centrum miasta, nie znajdujące się przy kościołach parafialnych. We Wschowie przyjęto częściowo włoskie rozwiązanie architektoniczne tzw. campos santo, a więc arkadowego ułożenia kaplic. Cmentarz we Wschowie jest najstarszym cmentarzem o modelu nowożytnym w Polsce.

Wcześniej powstał kościół o niespotykanej nazwie Żłóbka Chrystusa. Jaka była bezpośrednia przyczyna?

Marta Małkus: Kościół powstał w wyniku przekazania kościoła parafialnego (farnego) katolikom. Świątynia ta została odbudowana przez luteranów po pożarze w 1529 roku. W 1604 – jak powiedzieliśmy – kościół musiał być oddany katolikom i tym samym luteranie byli pozbawieni miejsca modlitwy. Przeprowadzono kolektę wśród mieszkańców i zakupiono dwa domy mieszczańskie znajdujące się tuż przy Bramie Polskiej. Budowle połączono ze sobą, niszcząc międzymurza budynków i przestrzeń między kondygnacjami. Zbudowano empory, a strop został podparty trzema kolumnami. Te prace nie zostały ukończone w ciągu trzech miesięcy, bo budowa trwała do 1608 roku, ale pierwsze nabożeństwo odbyło się 25 grudnia 1604 r. W wigilię odbyło się uroczyste przekazanie kluczy do Kościoła Farnego przedstawicielom biskupstwa poznańskiego, a następnie w uroczystym orszaku mieszczanie udali się z Herbergerem na czele do nowego kościoła. Nad ranem odprawiono pierwsze nabożeństwo, podczas którego ks. Herberger wygłosił kazanie, w którym pojawiło się imię kościoła. Kaznodzieja życzył wiernym, aby każdy, kto będzie modlił się w tym kościele, doświadczył narodzin Chrystusa w swoim sercu. Literatura wspomina też, że istniały plany, aby miejsce to nazywać Gospodą Jezusa Chrystusa, ale pamiętajmy, że nazwisko Herberger oznacza ‘gospodarz’, na co oczywiście nie zgodził się ks. Waleriusz Herberger. Przed laty sądziłam, że jest to jedyny taki kościół, ale okazało się, że tym imieniem nazwane są także inne – np. w Niemczech po 1945 roku powstał Kościół Żłóbka Chrystusa w Glandorf, zbudowany przez mieszkańców pochodzących ze Śląska na wspomnienie kościoła wschowskiego. Na terenie Śląska również istniały kościoły o tej nazwie (Twardogóra, Roztoka), a także na terenie Turyngii.

Jaki jest kontekst duchowy i teologiczny twórczości ks. Herbergera?

Marta Małkus: Twórczość Herbergera należy łączyć z grupą teologów, działających na pograniczu Śląska i Wielkopolski, a także Łużyc. Teologię i twórczość Herbergera można określić mianem budującej, która w późniejszym czasie przerodziła się w literaturę pietystyczną. Mocna koncentracja na Chrystusie, charakterystyczna dla całej teologii luterańskiej oraz akcentowanie osobistego przeżywania wiary. Warto dodać, że prace Herbergera były publikowane w Lipsku.

Dariusz Czwojdrak: Z ważniejszych dzieł Herberga należy wymienić Evangelische Herzpostille, czyli Ewangelicką Postyllę Serca, dzieło, które w najprostszy sposób prezentowało jego myśl i najłatwiej trafiało do odbiorców. Była to publikacja o ogromnym znaczeniu i zasięgu oddziaływania. Od pierwszego wydania w latach 20. XVII wieku do końca XVIII wieku wznawiano ją co 5 – 10 lat. Głównym elementem nauczania Herbergera w Herz-Postille było podkreślenie znaczenia Słowa, poprzez które rozpoznaje się Bożą wolę. Tekst pobudza do poszukiwania Chrystusa i realizowania tego, co stanowi fundament chrześcijaństwa, a więc pogłębiania relacji z Bogiem i z bliźnimi. Oprócz postylli należy wymienić Magnalium Dei, czyli ‘Wielkie Dzieła Boże’, które stanowi formę komentarza do ksiąg biblijnych i właściwą wykładnię teologii Herbergera.

Herbergera określano mianem Małego Lutra ze Wschowy. Na ile więc uprawnione jest określenie Wschowy mianem małej Wittenbergi albo polskiej Wittenbergi?

Marta Małkus: Szkoła łacińska pełniła ogromną funkcję i oddziaływała na cały region. Przyciągała znaczące osobowości życia intelektualnego. Herberger wprowadził język niemiecki do utworów poetyckich. Tutaj też przebywał ks. Johann Heermann, znany pieśniarz i teolog z Chobieni, a później pobliskiego Leszna, który był nauczycielem w domu Herbergera. Podczas wojny 30-letniej był to ważny ośrodek dla luteranów, w szczególności zaś dla uczniów ze Śląska, którzy później stanowili elitę Kościoła luterańskiego w regionie. Warto wymienić tutaj kilka postaci jak np. Heinrich Held z Góry, Andreas Gryphius z Głogowa, Christian Knorr von Rosenroth z Starej Rudnej . Rektor wschowskiej szkoły łacińskiej obowiązkowo musiał znać język polski.

Dariusz Czwojdrak: Jako miasto graniczne Wschowa była miejscem przenikania się różnych wpływów. Była też miastem otwartym, gdzie schronienie znajdowały także te osoby, których poglądy teologiczne uznawane były za kontrowersyjne.

Jak Muzeum Wschowskie przygotowuje się do obchodów 500-lecia Reformacji?

Marta Małkus: Przede wszystkim planujemy wystawę, dokumentującą dziedzictwo Wschowy i Szlichtyngowej. Już dziś można obejrzeć stałą wystawę „Soli Deo Gloria – protestanckie dziedzictwo kulturowe ziemi wschowskiej w XVI – XVIII w.”, która w 2014 r. została zmodernizowana dzięki dotacji MKiDN. Na naszej stronie internetowej dostępna jest wersja elektroniczna katalogu wystawy. Przygotowanie jubileuszowej ekspozycji odbędzie się w ramach międzynarodowego projektu realizowanego wspólnie z Muzeum Okręgowym w Lesznie i partnerem w Niemczech – panią Magdaleną Oxfort- dyrektorem Referatu Kultury BKM. Systematycznie, od dziewięciu lat, odbywają się interdyscyplinarne konferencje naukowe, które w 2016 i 2017 roku będą miały silny protestancki akcent. W przyszłym roku przypada 400. rocznica urodzin poety Andreasa Gryphiusa, a rok później planujemy jubileuszową konferencję naukową w ramach wspomnianego międzynarodowego projektu. W centrum naszej uwagi jest także zabytkowy cmentarz i potrzeba podjęcia systematycznych prac konserwatorskich. W dniach 28-29 kwietnia 2016 roku odbędzie się we Wschowie Polsko-Niemieckie Forum Konserwatorskie „Zabytkowe cmentarze”. Chcielibyśmy także zainicjować powstanie trasy kulturowej szlakiem zabytkowych cmentarzy, łączących zarówno województwo lubuskie, jak i wielkopolskie. Myślimy również nad szlakiem protestanckim, koncentrującym się ogólnie na zabytkach reformacyjnych w regionie

500-lecie Reformacji przed nami, ale Wschowa już dzisiaj może pochwalić się znaczącymi osiągnięciami, popularyzującymi ewangelickie dziedzictwo

Martia Małkus: Zgadza się, za nami jest już wieloletnia systematyczna praca, właściwie prawie od początku Dekady Reformacji. Motywują do tego wyjątkowe zabytki, które pozostały jako świadkowie luterańskiej przeszłości miasta. Stary Kościół Żłóbka Chrystusa oraz cmentarz związane są z dziejami reformacji w Polsce, są wyjątkowe i wymagają prac ratunkowych. To wymusza na nas aktywność, zarówno w Muzeum Ziemi Wschowskiej, ale w dużej mierze społecznie w stowarzyszeniu Czas A.R.T. Współpracujemy z partnerem niemieckim panią Magdaleną Oxfort, dzięki której zaangażowaniu udało się zainteresować rząd niemiecki ideą wspólnego ratowania świątyni Herbergera. Pięć lat wspólnego polsko-niemieckiego wysiłku zaowocowało w tym roku rozpoczęciem prac ratunkowych. Dzięki dotacji rządu niemieckiego w wysokości 101 000 zł. i realizacji projektu „Die Kirche Kripplein Christi” przez fundację Deutsch-Polnische Stiftung Kulturpflege und Denkmalschutz w Goerlitz oraz dotacji udzielonej przez Lubuskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków do połowy stycznia 2016 roku zostanie wzmocniona więźba dachowa. Liczę, że w przyszłym roku prace będą kontynuowane przy wsparciu ministerstwa polskiego. Od lat stowarzyszenie organizuje oprócz konferencji naukowych i publikacji materiałów pokonferencyjnych w postaci recenzowanych tomów, także różnorodne projekty edukacyjne, w których centrum stoi kościół Żłobka Chrystusa i cmentarz z nim związany. Efektem są liczne prace plastyczne, literackie młodych ludzi, książka z legendami, m. in. O Żłóbku Chrystusa.

Została nagrana także płyta z ożywioną muzyką XVII-wiecznego kompozytora Melchiora Teschnera w wykonaniu muzyków w międzynarodowym składzie (link TUTAJw Śpiewniku Ewangelickim pod nr 918 – przyp red.) . Ostatnio na całą Polskę rozsławił Żłóbek Chrystusa film konkursowy przygotowany przez wschowskich licealistów. Obraz zdobył I miejsce w konkursie „Zabytkomania” zorganizowanym przez Narodowy Instytut Dziedzictwa. Podkreślę, że Wschowa ma bardzo interesujące zabytkowe świątynie rzymskokatolickie oraz zabytki świeckie, jednak młodzi ludzie wraz z ich opiekunem wybrali zaniedbany kościół luterański. Jestem przekonana, że to właśnie efekt naszej wieloletniej pracy. Przez cały 2015 r. w ramach projektu „Serce dla Żłóbka Chrystusa” spotykaliśmy się z wschowianami i gośćmi spoza miasta udostępniając zabytek jednocześnie „oswajając” przestrzeń wokół niego. Zorganizowaliśmy plener artystyczny, popołudnie legend i starych opowieści, seanse filmowe, koncert, wieczorny spacer, sadzenie krokusów, pytaliśmy o pomysły na przyszłość świątyni.

Od lat nasze projekty naukowe wspiera pan profesor Jan Harasimowicz. Katedra Historii Sztuki Renesansu i Reformacji Instytutu Historii Sztuki Uniwersytetu Wrocławskiego wielokrotnie była partnerem merytorycznym naszych konferencji naukowych. Dzięki zainteresowaniu prof. Jana Harasimowicza w 2011 r. we Wschowie odbyły się ćwiczenia w ramach Polsko-Niemieckiego Seminarium Naukowego, którego uczestnikami byli studenci z Uniwersytetów we Wrocławiu, Halle i Siegen. Spotkanie historyków sztuki z studentami teologii na wschowskim cmentarzu należy do ważniejszych działań promujących Wschowę w świecie nauki. Takie znaczenie maja także cykliczne, coroczne konferencje naukowe wraz z książkami dotyczącymi dziedzictwa kulturowego ziemi wschowskiej. Nasze działania staramy się prowadzić w jak najszerszym kręgu Europy, ale także w USA, gdzie w 2010 r. dzieło Herbergera zostało przetłumaczone na język angielski. Dostrzegam, że nadchodzi czas na Wschowę z Kościołem Żłóbka Chrystusa (Kripplein Christi) i Staromiejskim Cmentarzem Ewangelickim, obecnie Lapidarium Rzeźby Nagrobnej. Czeka nas w związku z tym jeszcze bardziej intensywna praca, tak aby jubileusz w 2017 roku był okazja do radości i świętowania w przestrzeni zadbanych zabytków. Warto zaznaczyć, iż rok 2017 to także 390. rocznica śmierci Valeriusa Herbergera.

W przygotowaniu znajduje się pierwsze tłumaczenie na język polski kazania ks. Waleriusza Herbergera ze zbioru ‚Trauerbinden’ (Opaski żałobne). 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

error: Aby wykorzystać treść lub jej fragmenty należy otrzymać pozwolenie redakcji!