Przed i po Auschwitz

Strzeżcie się ludzi, których teologia przed i po Auschwitz jest taka sama – powiedział ks. Johann Baptist Metz, zmarły niedawno jeden z najbardziej znanych teologów rzymskokatolickich w Niemczech. W fabrykach śmierci rozmieszczonych w całej Europie powróciło pytanie o Boga i jego (nie)obecność. Niektórzy intelektualiści, a nawet teolodzy mówili o śmierci Boga w Auschwitz, które stało się ikoną męczeństwa Żydów i innych ludzi zgładzonych przez nazistów.  

28 stycznia 2020, Redakcja

Pojawiły się pytania o odpowiedzialność chrześcijan, za mord podbudowany wielowiekową historią nienawiści, dyskryminacji i poczucia wyższości.

Auschwitz czy Auschwitz-Birkenau to nie tylko konkretne miejsca kaźni i niewyobrażalnego dramatu. To także niematerialnie miejsca najwyżej próby i pytań granicznych o wiarę, sens cierpienia i wszechmoc Boga. Nie było to pytanie ani nowe, ani szczególnie oryginalne, jednak Auschwitz ze względu na masowy charakter mordu w połączeniu z innymi obozami śmierci, stało się najtragiczniejszym dla współczesnych obrazem globalnej traumy, która trwa dziś – wydaje się, że bezmiar nihilizmu, jakiego dopuścił się człowiek, zmienił niewiele.

Nie tylko w Europie, ale i poza nią ludzie nie wyciągnęli wniosków z tego, co stało się w niemieckich obozach koncentracyjnych na terenach okupowanych, a opowieści osób ocalałych wciąż pełne są aktualnych odniesień, że przecież to wszystko – na inną skalę i w inny sposób – może się dziś powtórzyć i w wielu miejscach na świecie wciąż się dzieje, a jeszcze niedawno działo się na naszych oczach (np. Ruanda, Srebrenica i wiele innych miejsc). Nie o wszystkim wiemy, gdyż w informacyjnym chaosie nie wszystko do nas dociera lub po prostu nie chcemy o wszystkim wiedzieć. Jednak Auschwitz nie daje o sobie zapomnieć i przywołuje nie tylko obozowe bramy z napisem „Arbeit macht frei”, ale i wszystkie inne wydarzenia, świadczące o porażce ludzkości, nie tylko o braku czułości czy życzliowści, ale zaprogramowanej nienawiści w imię szalonych idei.


Upamiętnienie 75. rocznicy

Żadne słowa – wypowiedziane, stłumione czy nawet poezja – nie są w stanie wyrazić tego, co się stało. Właściwie, także i to zdanie ociera się o banał, bo cóż powiedzieć, jeśli wypada właściwie milczeć, płakać, a kto może i potrafi – modlić się.

Dziś Kościoły chrześcijańskie różnych wyznań, w tym Kościoły ewangelickie na całym świecie, upamiętniły 75. rocznicę wyzwolenia obozu. Uczyniły w to najróżniejszy sposób i w wielu miejscach.

Kościół Ewangelicki w Niemczech centralnym nabożeństwem w katedrze berlińskiej oraz w innych miejscach. Jednak najważniejsze upamiętnienie odbyło się tam, gdzie okrucieństwo i nienawiść przybrały niewyobrażalne rozmiary.

Żydzi, chrześcijanie różnych wyznań, przedstawiciele różnych religii oraz osoby niewierzące upamiętnili dziś w Oświęcimiu tych, którzy ponieśli równie okrutną, co bezsensowną śmierć.

Kościół Ewangelicko-Augsburski reprezentował Biskup Kościoła ks. Jerzy Samiec oraz biskup diecezji cieszyńskiej ks. dr Adrian Korczago.


 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

error: Aby wykorzystać treść lub jej fragmenty należy otrzymać pozwolenie redakcji!